Oświadczenie prezes Fundacji
Opublikowany w „Newsweeku” nr 36/2026 z 31.08.2026 r. artykuł prasowy pod tytułem „Krucjata. Jak Beata Pawlikowska zarabia na depresji” zawiera błędnie przypisywane mi stwierdzenia, błędne informacje, przeinaczenia oraz insynuacje, które nie mają odzwierciedlenia w stanie faktycznym.
Autorka artykułu nie podjęła działań zmierzających do uzyskania merytorycznych i prawdziwych informacji, a zamiast tego sformułowała subiektywne sugestie, które nie znajdują potwierdzenia w sferze faktów.
Gdyby, realizując podstawowe obowiązki dziennikarskie określone w art. 12 ust. 1 Prawa prasowego, autorka zadała sobie trud weryfikacji u źródła podstaw formułowanych nieprawdziwych sugestii, opublikowany artykuł musiałby otrzymać całkowicie odmienną treść.
I tak:
1: Nieprawdą jest przypisanie mi twierdzenia, że „leki psychiatryczne nie zostały przebadane”. Nie twierdziłam, że leki psychiatryczne nie były przedmiotem badań. Moja wypowiedź dotyczyła braku wystarczających długofalowych badań nad skutkami wieloletniego stosowania tych leków. Wskazywałam również, że nadal pojawiają się nowe informacje dotyczące efektów ich stosowania przez wiele lat. Przypisane mi w artykule stwierdzenie, że „leki psychiatryczne nie zostały przebadane”, nie odpowiada zatem treści mojej wypowiedzi.
2: Nieprawdziwe jest przypisanie mi twierdzenia, że „leki przeciwdepresyjne są nieskuteczne”. Nigdy nie wypowiedziałam takiego stwierdzenia, ani nie prezentowałam takiego stanowiska. Wskazywałam jedynie to, że nie wiadomo w jaki sposób działają leki przeciwdepresyjne, ponieważ dokładny mechanizm ich działania nie został dotychczas w pełni poznany. Ponadto wskazywałam też, że leki przeciwdepresyjne nie leczą depresji, tylko zmniejszają jej objawy, co także jest zgodne ze współczesną wiedzą medyczną. Moje rzeczywiste wypowiedzi dotyczące aktualnie nadal niepełnej wiedzy na temat mechanizmu działania leków przeciwdepresyjnych znajdują potwierdzenie w źródłach naukowych i materiałach instytucji medycznych.
M.in. Royal College of Psychiatrists (RCPsych, brytyjska organizacja zawodowa i medyczna zrzeszająca psychiatrów), w materiale dotyczącym leków przeciwdepresyjnych wskazuje, że „leki przeciwdepresyjne to leki, które mogą pomagać w łagodzeniu objawów depresji, zaburzeń lękowych oraz niektórych innych dolegliwości”, jak również, że „podobnie jak w przypadku wielu innych leków i metod leczenia, nie wiemy z całą pewnością, w jaki sposób działają leki przeciwdepresyjne. Wiemy natomiast, że wpływają one na aktywność określonych substancji chemicznych w mózgu” (źródło: Royal College of Psychiatrists, Antidepressants: https://www.rcpsych.ac.uk/mental-health/treatments-and-wellbeing/antidepressants, 2026).
Podobnie prof. Paweł Zagożdżon (psychiatra z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego) stwierdził, że: „Naukowcy wciąż starają się zrozumieć dokładny mechanizm działania leków psychotropowych. Śledzenie tego procesu utrudnia fakt, że depresję leczy się na podstawie objawów i informacji o samopoczuciu, którą komunikuje pacjent. Z definicji jest ona więc subiektywna.” (źródło: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1540887%2Cekspert-psychiatra-jest-czyms-wiecej-niz-maszynka-do-przepisywania-lekow).
Z kolei prof. Wojciech Kostowski z Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wskazuje, że: „Mechanizm działania leków przeciwdepresyjnych jest złożony i wciąż mało poznany”. (W. Kostowski, „Uwagi na temat mechanizmów działania leków przeciwdepresyjnych: porównanie leków klasycznych z lekami nowej generacji”, Farmakoterapia w Psychiatrii i Neurologii, 2000).
Także w literaturze międzynarodowej wskazuje się, że obecnie stosowane leki przeciwdepresyjne zmniejszają objawy depresji poprzez złożone mechanizmy działania, które nie zostały dotychczas w pełni poznane. Przytoczone źródła potwierdzają, że stwierdzenie dotyczące braku pełnej wiedzy o mechanizmie działania leków przeciwdepresyjnych nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że leki te „nie działają” lub „nie są skuteczne”. Moje twierdzenia nie tylko znajdują potwierdzenia w badaniach i twierdzeniach specjalistycznych, ale przede wszystkim są zasadniczo odmienne od przypisywanego mi twierdzenia, że „leki przeciwdepresyjne są nieskuteczne”. Nigdy tego nie twierdziłam.
3: Nieprawdą jest przedstawianie przeze mnie prezentowanych treści jako „bzdurnych teorii” pozbawionych oparcia w wiarygodnych źródłach. W swojej pracy dziennikarskiej, podejmuję różnorodne tematy, opierając się na sprawdzonych źródłach, w szczególności na wynikach badań naukowych publikowanych w recenzowanych czasopismach naukowych, a także na materiałach uznanych instytucji naukowych i medycznych. Prezentowane przeze mnie informacje nie są przedstawiane jako stworzone przeze mnie „teorie”, lecz odnoszą się do publikowanych badań, danych i stanowisk, których źródła wskazuję lub przytaczam.
4: Nieprawdą jest, że „promuję antynaukową metodę walki z depresją”. Nie opracowałam ani nie promuję żadnej autorskiej metody leczenia depresji, w tym metody, którą można byłoby określić jako „antynaukową”.
W książce „Wyszłam z niemocy i depresji” opisuję własne doświadczenie depresji oraz działania, które w moim przypadku były pomocne i umożliwiły mi powrót do równowagi. Nie przedstawiam swoich osobistych doświadczeń jako uniwersalnej metody leczenia depresji. W swoich wypowiedziach dotyczących depresji odwołuję się również do badań naukowych i publikowanych źródeł. Przypisywanie mi stworzenia i promowania „antynaukowej metody walki z depresją” nie odpowiada zatem treści mojego przekazu.
5: Nieprawdą jest, że powiedziałam, że „to nieprawda, że leki przeciwdepresyjne powodują brak równowagi chemicznej w mózgu”. Takiego twierdzenia nie wypowiedziałam. Przypisane mi zdanie odwraca sens mojej rzeczywistej wypowiedzi.
Mówiłam o powszechnie powtarzanym twierdzeniu, zgodnie z którym leki przeciwdepresyjne mają „naprawiać brak równowagi chemicznej w mózgu”. Wskazywałam, że koncepcja depresji jako rezultatu prostego „braku równowagi chemicznej” w mózgu nie znajduje potwierdzenia we współczesnej wiedzy naukowej. Nie wiadomo do dzisiaj na czym miałaby polegać sugerowana „równowaga chemiczna w mózgu”,a dokładny mechanizm działania leków przeciwdepresyjnych nie został w pełni poznany. Błąd polegający na przypisaniu mi twierdzenia, że leki przeciwdepresyjne „powodują brak równowagi chemicznej w mózgu”, wskazałam autorce jeszcze przed publikacją artykułu, prosząc o jego poprawienie.
6: Nieprawdą jest, że książka „Wyszłam z niemocy i depresji” była moim największym bestsellerem oraz że „zarobiłam na swojej depresji setki tysięcy, o ile nie miliony złotych”. Najlepiej sprzedającymi się tytułami (bestsellerami) były zupełnie inne moje publikacje, do których w zakresie wielkości ich sprzedaży powyższy tytuł nawet się nie zbliżył; jak również na wskazanej publikacji nie zarobiłam „setek tysięcy, o ile nie milionów”, co nieprawdziwie wprost wskazywane jest w artykule podlegającym sprostowania. Autorka artykułu nie zadała sobie trudu, aby dokonać ustalenia chociażby szacunkowych, ale zweryfikowanych wielkości sprzedaży lub zysk z tejże sprzedaży.
7: Nieprawdą jest, że nazywam leki przeciwdepresyjne „otępiającą pigułką, która powoduje, że chory traci kontakt ze sobą i światem”. Nigdy nie użyłam takiego sformułowania w odniesieniu do leków przeciwdepresyjnych. Przytoczone w artykule sformułowanie zostało zaczerpnięte z mojej książki „Wyszłam z niemocy i depresji”, jednak nadano mu znaczenie, którego nie ma w tekście źródłowym. W książce napisałam: „Długo nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jesteśmy wyćwiczeni w byciu ofiarami. Nikt nas nie uczy siły. Pokazuje się nam, że najlepiej jest usiąść na krześle w poczekalni życia i czekać na wezwanie. To czekanie niczego na naprawia i nie leczy. Jest tylko sposobem na w miarę bezbolesne trwanie w miejscu. A kiedy ból stanie się trudny do zniesienia, ktoś poda ci otępiającą tabletkę, którą połkniesz, żeby stracić kontakt ze światem i z samym sobą.”
W tym fragmencie nie określam „otępiającą tabletką” leków przeciwdepresyjnych ani nie twierdzę, że leki przeciwdepresyjne powodują utratę kontaktu ze sobą i światem. Przypisanie przeze mnie określenia „otępiająca pigułka” lekom przeciwdepresyjnym jest niezgodne z treścią mojej wypowiedzi i zmienia jej znaczenie.
8: Nieprawdą jest, że twierdzę jakoby: „Jeżeli użyjesz chemicznych lekarstw, które mechanicznie uderzają w komórki nerwowe, wywołując ich ogłuszenie, spowolnienie lub oszołomienie, niczego nie leczysz. Powodujesz tylko chwilowe zawieszenie systemu”. Takiego stwierdzenia nie ma w książce „Wyszłam z niemocy i depresji”, na którą powołuje się artykuł.
Sformułowanie to być może pochodzi z pierwszego, niedostępnego już wydania książki „Wyszłam z niemocy i depresji”, opublikowanego dziesięć lat temu. Wydanie to ma obecnie wyczerpany nakład i nie jest już dostępne w sprzedaży jako aktualne wydanie książki. Przytoczonego fragmentu nie ma w obecnym wydaniu „Wyszłam z niemocy i depresji” wydanego w 2023 r. i nie przedstawiam go jako mojego aktualnego stanowiska dotyczącego leków przeciwdepresyjnych.
Przywołanie wypowiedzi pochodzącej z nieaktualnego, niedostępnego już wydania książki bez zaznaczenia tego faktu i przedstawienie jej jako mojego obecnego stanowiska nie odzwierciedla mojego aktualnego stanowiska.
9: Nieprawdą jest przypisanie mi stwierdzenia, że „uciekałam w seks”, w tym przedstawienie moich doświadczeń słowami „dodawała ucieczkę w alkohol, internet i seks”. Nie mówiłam, że „uciekałam w seks” ani że byłam uzależniona od seksu. Wielokrotnie mówiłam natomiast o uzależnieniu emocjonalnym, które było dla mnie najtrudniejsze i przejawiało się poszukiwaniem u innych osób bliskości, ciepła i więzi emocjonalnej. Przedstawienie tego jako „ucieczki w seks” nie odpowiada treści moich wypowiedzi i nadaje im inne znaczenie.
10: Nieprawdą jest, że „kasowałam nie tylko też treść, zdjęcia, rysunki, a nawet projekty okładek”. W rzeczywistości za dodatkowe czynności związane ze zdjęciami, rysunkami czyprzygotowaniem okładek moich publikacji nigdy nie pobierałam dodatkowego honorarium. Wykonywałam je bezpłatnie. Wbrew powyższej insynuacji przez lata współpracy z wydawnictwami zabiegałam również o to, żeby moje książki były sprzedawane w możliwie niskich cenach, żeby były bardziej dostępne dla czytelników – pomimo że niższa cenaoznacza też niższe zyski zarówno dla wydawnictwa, jak i dla mnie.
11: Nieprawdą jest, że „dzięki książkom o prowadzących do szczęścia zmianach rozwinęłam swój biznes podróżniczy”, polegający na sugerowanym organizowaniu przeze mnie komercyjnych wypraw lub działalności touroperatorskiej. Nie zajmuję się organizowaniem wypraw, a jedynie zdarzają się sytuacje, że jestem uczestnikiem wyprawy zorganizowanej przez inne osoby lub podmioty, podczas których jako podróżniczka dzielę się z pozostałymi uczestnikami swoim doświadczeniem i wiedzą.
12: Nieprawdą jest zawarte w artykule stwierdzenie, że na stronie Fundacji Wiedza i Nadzieja znajdują się „tłumaczone przeze mnie artykuły”. Materiały publikowane na stronie Fundacji przygotowywane są przez zespół, którego członkowie nie są wskazywani z imienia i nazwiska. Przy publikowanych tłumaczeniach nie widnieje moje nazwisko ani informacja, że jestem ich autorką lub tłumaczką. Nie ma więc jakichkolwiek podstaw dla sugestii mojego autorstwa tychże tłumaczeń.
13: Nieprawdą jest, że przekonuję, iż „z depresji można wyjść dzięki mojej metodzie” albo że „lansuję autorską metodę walki z depresją”. Nie opracowałam ani nie przedstawiam żadnej „autorskiej metody” leczenia depresji. W książce „Wyszłam z niemocy i depresji” opisuję własne doświadczenia związane z depresją oraz drogę, która w moim przypadku doprowadziła do wyjścia z niej i odzyskania równowagi. Nie przedstawiam mojego osobistego doświadczenia jako autorskiej metody leczenia depresji ani nie twierdzę, że zastosowanie „mojej metody” pozwala innym osobom wyjść z depresji. Przypisanie mi w artykule twierdzenia, że „z depresji można wyjść dzięki mojej metodzie”, nie odpowiada treści mojego przekazu.
14: Nieprawdą jest, że twierdzę, jakoby „aby wyzdrowieć z depresji, wystarczy zmienić błędne przekonania na swój temat dzięki kilku prostym ćwiczeniom”. Zarówno w książce „Wyszłam z niemocy i depresji”, jak i filmach oraz wywiadach mówiłam o tym, że depresja jest zjawiskiem złożonym, a na jej powstanie i przebieg mogą wpływać różnorodne czynniki. Mówię między innymi o czynnikach emocjonalnych i psychologicznych, uwarunkowaniach społecznych, takich jak sytuacja finansowa i mieszkaniowa czy doświadczenie dyskryminacji, a także o czynnikach biologicznych, w tym związanych z mikrobiotą.
Przypisanie mi poglądu, że do wyzdrowienia z depresji „wystarczy” zmiana przekonań za pomocą „kilku prostych ćwiczeń”, stanowi zatem nieprawdziwe uproszczenie mojego stanowiska.
Poruszam ten temat m.in. w rozmowie z dr Leszkiem Rudzkim w wywiadzie pt. „Mikrobiom, jelita i depresja”: https://youtu.be/5AlSrdN-OP4?si=kkNKmIWAAuL1Fu49 oraz w filmie „Biologiczno-psychologiczno-społeczne przyczyny depresji. Badania naukowe”: https://youtu.be/XTyjv2PXyj8?si=B8f2W1-Kifwt_hiV
15: Nieprawdą jest stwierdzenie, jakobym „zniechęcała osoby cierpiące na depresję do leków psychiatrycznych” albo prowadziła sugerowaną w artykule „krucjatę przeciwko lekom psychiatrycznym”. Nie namawiam osób cierpiących na depresję do rezygnacji z farmakoterapii ani nie nakłaniam ich do odstawiania przepisanych leków. Przeciwnie, w swoich wypowiedziach podkreślam, że nie należy samodzielnie i nagle przerywać przyjmowania leków oraz że decyzja o ich odstawieniu powinna być podejmowana w porozumieniu z lekarzem i pod jego nadzorem.
Uważam, że każdy pacjent ma prawo do świadomego podejmowania decyzji dotyczących swojego leczenia. W swoich wypowiedziach podkreślam prawo pacjenta do uzyskania rzetelnej i zrozumiałej informacji o proponowanym leczeniu, w tym o działaniu leków, możliwych działaniach niepożądanych oraz innych istotnych aspektach ich stosowania.
Informowanie o tych kwestiach i podkreślanie prawa pacjenta do świadomej decyzji nie jest równoznaczne ze zniechęcaniem do farmakoterapii.
16: Nieprawdą jest, że „rady dotyczące leczenia depresji wyprowadzaniem siebie na spacer czy mówieniem do siebie «kocham cię» pojawiły się w kolejnych książkach z serii «W dżungli podświadomości»”.
Książki z serii „W dżungli podświadomości” ukazały się w latach 2013 i 2014, a więc odpowiednio trzy i dwa lata przed wydaniem książki „Wyszłam z niemocy i depresji”. Nie były one książkami o leczeniu depresji ani nie przedstawiałam w nich spacerów czy mówienia do siebie „kocham cię” jako sposobów leczenia depresji. Seria „W dżungli podświadomości” była poświęcona zagadnieniom związanym z funkcjonowaniem podświadomości, w tym opisywanym przeze mnie „kodom podświadomości” i możliwości ich zmiany.
Przedstawienie tych książek jako kolejnych publikacji zawierających moje „rady dotyczące leczenia depresji” jest niezgodne zarówno z chronologią ich wydania, jak i z ich tematyką.
17: Nieścisłe jest przedstawienie jako mojego samodzielnego twierdzenia wyrwanego z kontekstu zdania „Depresja jest prezentem od życia”. Sformułowanie to jest początkiem dłuższego fragmentu książki „Wyszłam z niemocy i depresji” i zostało użyte przeze mnie w określonym kontekście osobistego doświadczenia depresji.
Pełny fragment brzmi: „Depresja jest prezentem od życia. Dostajemy do dźwigania ciężar tak wielki, żeby przestać udawać, że dajemy radę. W ten sposób życie zmusza nas do poszukiwania prawdy, przyznania się do niej i do przejęcia prawdziwej odpowiedzialności za siebie”.
Nie twierdzę więc, że depresja sama w sobie jest czymś pozytywnym lub pożądanym. Użyte przeze mnie określenie miało charakter metaforyczny i odnosiło się do mojego sposobu opisania doświadczenia kryzysu oraz zmian pokryzysowych, do których doświadczenie to może prowadzić. Przedstawienie samego zdania „Depresja jest prezentem od życia” bez tego kontekstu nadaje mojej wypowiedzi znaczenie odmienne od wynikającego z całego przytoczonego fragmentu.
18: Nieprawdą jest, że podawałam sprzeczne informacje dotyczące czasu trwania mojej depresji, co sugeruje zawarte w artykule stwierdzenie: „najpierw mówiła, że jej depresja trwała 20 lat, potem 30”.
Od początku podkreślałam, że nie jestem w stanie precyzyjnie określić czasu trwania tego doświadczenia, ponieważ był to wieloletni, stopniowo rozwijający się i ustępujący proces, którego początku i końca nie można wskazać w sposób jednoznaczny.
W książce „Wyszłam z niemocy i depresji” napisałam: „Tak wyglądało moje życie przez mniej więcej dwadzieścia lat. Może trochę więcej, może trochę mniej, trudno powiedzieć. To jest długi proces, który powoli się zaczyna, a potem równie powoli i stopniowo zanika”.
Przedstawianie używanych przeze mnie przybliżonych ram czasowych jako wzajemnie sprzecznych informacji pomija zatem fakt, że nigdy nie wskazywałam konkretnej liczby lat jako precyzyjnie określonego czasu trwania mojej depresji.
19: Nieprawdą jest, że w książce „Trening szczęścia” piszę o suplementach jako o „jednym z największych kłamstw naszej cywilizacji”.
Tematyki tej nie poruszam w książce „Trening szczęścia”. O suplementach pisałam w wydanej rok później książce „Największe kłamstwa naszej cywilizacji” „Trening szczęścia” jest książką poświęconą pracy z podświadomością. Przypisanie tej książce wypowiedzi dotyczących suplementów jest błędem rzeczowym i nie odpowiada jej treści.
20: Nieprawdą jest przedstawianie sklepu Zdrowa Sowa jako „sklepu z suplementami”, co sugeruje, że suplementy stanowiły jego podstawowy lub dominujący asortyment.
Zdrowa Sowa prowadziła sprzedaż szerokiej gamy produktów należących do różnych kategorii. W ofercie znajdowały się między innymi książki, notatniki, biżuteria miedziana, naczynia gliniane i miedziane, produkty spożywcze, przyprawy oraz inne artykuły.
Suplementy stanowiły jedynie część szerszego asortymentu sklepu. Przedstawianie Zdrowej Sowy po prostu jako „sklepu z suplementami” daje zatem niepełny i nieścisły obraz charakteru prowadzonej przez niego działalności.
21: Nieprawdą jest twierdzenie, że „odszedł ode mnie narzeczony”. Zakończenie naszego związku nie było jednostronną decyzją mojego narzeczonego, lecz wspólną decyzją podjętą przez nas oboje w atmosferze wzajemnego szacunku i przyjaźni.
Wielokrotnie określałam to publicznie jako „szczęśliwe rozstanie po szczęśliwym związku”. Po zakończeniu związku pozostaliśmy przyjaciółmi. Przedstawienie tej sytuacji słowami „odszedł ode mnie narzeczony” nie odpowiada zatem rzeczywistemu charakterowi naszego rozstania.
22: Nieprawdą jest, że moje wypowiedzi dotyczące zdrowia psychicznego ludności pochodzenia indiańskiego przekładają się na wzrost moich dochodów. Nie istnieje związek pomiędzy prezentowaniem przeze mnie tych treści a rzekomym coraz większym zarabianiem na nich. Sugestia zawarta w artykule, że na przedstawianiu tych poglądów „coraz lepiej zarabiam”, jest niezgodna z rzeczywistością.
23: Nieprawdą jest, że napisałam więcej niż jedną książkę poświęconą depresji. Nieprawdziwe są zatem zawarte w artykule sformułowania: „przeczytał jedną z pierwszych książek Pawlikowskiej poświęconych depresji” oraz „książki z depresją w tle sprzedawały się najlepiej”.
Napisałam tylko jedną książkę poświęconą depresji – „Wyszłam z niemocy i depresji”. Opisałam w niej własne doświadczenie depresji, swoją drogę wychodzenia z niej, wewnętrzną przemianę oraz wnioski wynikające z obserwacji własnego życia.
Nie istnieją zatem „pierwsze” i „kolejne” moje książki poświęcone depresji, a twierdzenie o „książkach z depresją w tle”, które miały sprzedawać się najlepiej, tworzy niezgodny z rzeczywistością obraz mojej działalności wydawniczej.
24: Nieprawdą jest, że „zapowiadam kolejne książki, również z depresją w tle”. Nie zapowiadałam kolejnych książek poświęconych depresji ani książek „z depresją w tle”. Moje najbliższe plany wydawnicze dotyczą książek podróżniczych i wyłącznie o takich publikacjach informowałam w swoich ostatnich zapowiedziach. Przypisanie mi planów wydawania kolejnych książek związanych z tematyką depresji nie odpowiada zatem treści moich publicznych zapowiedzi ani moim aktualnym planom wydawniczym.
25: Nieprawdą jest zawarte w artykule twierdzenie, że „zarobiłam na swojej depresji setki tysięcy, jeśli nie miliony złotych”. Nie osiągnęłam z działalności dotyczącej tematyki depresji takich dochodów. Nieprawdziwe jest również przedstawianie mojej działalności dotyczącej depresji jako motywowanej przede wszystkim osiąganiem korzyści finansowych. Temat depresji jest jednym z wielu ważnych społecznie zagadnień, którymi zajmuję się w swojej działalności dziennikarskiej i publicystycznej. Podejmuję również m.in. tematykę sposobów wytwarzania żywności, zdrowego odżywiania, emocji i radzenia sobie ze stresem, asertywności, pokoju i harmonii, ekologii i ochrony środowiska, równości społecznej i in.
Część swojej działalności prowadzę bez wynagrodzenia. Dotyczy to między innymi cotygodniowej, godzinnej audycji radiowej, za której przygotowanie i prowadzenie nie otrzymuję honorarium, a audycja nie jest finansowana przez sponsorów ani reklamy. Bezpłatnie zamieszczam w moich mediach społecznościowych wiele treści, w tym także edukacyjnych, nie pobierając za to żadnych opłat. Nie prowadzę płatnych webinarów i nie zamieszczam treści dostępnych za opłatą.
Jest to szczególnie odrażająca insynuacja, ponieważ podczas wywiadu dziennikarka zadała wprost pytanie czy czuję się dobrze jako bizneswoman, na co odpowiedziałam, że nie, ponieważ w ogóle nie leży to w mojej naturze, dodając, że nie przyjmuję większości propozycji komercyjnych, ponieważ nie są zgodne z moimi wartościami, nigdy niczego nie zrobiłam dla pieniędzy i dlatego nie mam menedżera.
Nie odpowiada zatem rzeczywistości przedstawianie mojego zainteresowania tematyką depresji jako działalności podejmowanej przeze mnie przede wszystkim w celu osiągania korzyści finansowych.
26: Nieprawdą jest przedstawianie mnie jako osoby, która „stała się rasową celebrytką”. Według „Słownika języka polskiego” PWN celebryta to „osoba znana z telewizji i kolorowych pism” i jest to określenie używane w znaczeniu pejoratywnym. Stałam się osobą rozpoznawalną dzięki reportażom z podróży, książkom oraz audycjom radiowym, czyli pracy dziennikarskiej i twórczej. Jestem dziennikarką z dużym doświadczeniem zawodowym i od ponad trzydziestu lat pracuję w mediach.
27: Nieprawdziwe jest przedstawienie mojej pracy w Programie III Polskiego Radia jako ograniczającej się do „prowadzenia kilku wydań słynnej listy przebojów”. Byłam zatrudniona w pełnym wymiarze i prowadziłam wiele różnych audycji, od „Listy przebojów dla oldboyów” z Grzegorzem Wasowskim, przez prowadzenie pasm programowych w ciągu dnia, aż po autorskie audycje muzyczne. W 1998 roku nadawałam do Programu III Polskiego Radia pierwsze w historii polskiej radiofonii bezpośrednie relacje radiowe z dżungli amazońskiej.
28: Nieprawdziwa jest zawarta w artykule sugestia dotycząca mojej sytuacji finansowej, wyrażona słowami: „Żurnalista proponował jej pomoc w założeniu swojego podcastu, a ona mogłaby sto razy go kupić i sprzedać!”. Nie dysponuję majątkiem ani możliwościami finansowymi, które uzasadniałyby takie stwierdzenie. Przedstawianie mnie jako osoby posiadającej tego rodzaju zasoby finansowe nie odpowiada rzeczywistości.
29: Nieprawdą jest sugerowanie, że tematykę moich książek dobierałam w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku i w celu osiągania korzyści finansowych, co w artykule wyrażono słowami: „Idealnie wyczuła głód porad jak zostać szczęśliwym singlem, zyskać spokój i miłość w związku. Jej poradniki przyniosły jej duże pieniądze”.
Nie wybieram tematów książek na podstawie ich potencjału sprzedażowego. Książki piszę wtedy, gdy chcę podzielić się własnym, ważnym dla mnie doświadczeniem, wiedzą lub wnioskami z niego płynącymi. Wielokrotnie mówiłam o tym publicznie w wywiadach. Nieprawdą jest zatem przedstawianie tematyki moich książek jako rezultatu kalkulacji finansowej lub „wyczucia” zapotrzebowania na określone poradniki.
30: Nieprawdą jest przypisywane mi twierdzenie, że „nauka nie daje odpowiedzi, jak działają leki”. Nie twierdzę, że nauka nie posiada wiedzy na temat działania leków. Wiedza o ich mechanizmach działania, skuteczności, farmakokinetyce, działaniach niepożądanych i interakcjach jest oparta na badaniach naukowych i stale się rozwija.
Moja wypowiedź dotyczyła ograniczonej możliwości dokładnego przewidzenia, jak konkretny lek zadziała u konkretnego człowieka. Indywidualna odpowiedź na lek może zależeć od wielu zmiennych biologicznych i klinicznych, różniących się pomiędzy poszczególnymi osobami, takich jak wiek, masa ciała, uwarunkowania genetyczne, funkcjonowanie wątroby i nerek, stężenie białek osocza, skład mikrobioty, współistniejące choroby, przyjmowanie innych leków oraz indywidualne różnice w metabolizmie.
Przypisanie mi ogólnego twierdzenia, że „nauka nie daje odpowiedzi, jak działają leki”, zmienia zatem sens mojej wypowiedzi, która dotyczyła ograniczeń w przewidywaniu indywidualnej reakcji pacjenta na lek, a nie braku naukowej wiedzy o działaniu leków.
Beata Pawlikowska, Prezes Fundacji Wiedza i Nadzieja